Co ma ryba wspólnego z papugą i … śpiworem?

https://www.flickr.com/photos/silkebaron

Ostatnio prezentowałem rybę nazywaną przez niektórych upiorną (link). Dla odmiany dzisiaj mamy piękny okaz, ale nie mniej wyjątkowy – Papugoryba.

Co szczególnego wyróżnia Papugorybę?

Jej paszcza ma kształt dzioba, stąd skojarzenie z innym wspaniałym stworzeniem – papugą. Dziób ten służy do wyjadania glonów ze środka koralowca. Miłośnicy nurkowania powinni być jej szczególnie wdzięczni, ponieważ poprzez wyjadanie tych potencjalnie zabójczych dla koralowców glonów, przyczyniają się do ochrony rafy koralowej!

To jeszcze nic. Papugoryba spędza noc w swoim własnym śpiworze! Jak to możliwe? Produkuje żelopodobny śluz, z którego przędzie kokon. Ten kokon całkowicie ją okrywa, maskując zapach i chroniąc przed drapieżnikami, takimi jak węgorze i rekiny. Rano porzuca kokon, a następnej nocy wytwarza go na nowo…

Projekt Boga, czy efekt przypadkowych procesów?

Głęboko wierzę, że jest to kolejny przykład wspaniałego Bożego projektu. Czy sposób tkania „śpiworu” ryba mogłaby odkryć przypadkowo? Czy specjalne gruczoły do produkcji śluzu mogłyby się pojawić w toku stopniowej ewolucji? Z pewnością musiały istnieć i sprawnie działać jeszcze zanim mogły zostać użyte. Warto się nad tym zastanowić.

https://www.flickr.com/photos/rling

Inspiracja:
– Książka „Na tropie stworzenia” – LINK

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *